Upgrade do Ubuntu 26.04 LTS
Serwer siedział na 25.10, czyli wydaniu z krótkim wsparciem. Skoro wyszło 26.04 LTS, nie było na co czekać: pięć lat aktualizacji bezpieczeństwa zamiast dziewięciu miesięcy.
Przed
Najpierw aktualne pakiety w obecnym wydaniu, potem właściwa przesiadka:
apt update && apt full-upgrade
do-release-upgrade
Przy upgrade przez SSH do-release-upgrade uruchamia zapasowy serwer SSH na dodatkowym porcie, na wypadek gdyby główny padł w trakcie. Przy restrykcyjnym firewallu ten port jest zamknięty, więc jedynym planem awaryjnym zostaje konsola od dostawcy. Dobrze wiedzieć o tym przed, a nie w trakcie.
Co poszło nie tak
Po restarcie wszystkie kontenery wstały, healthchecki zielone. Tailscale też działał, tylko przestał się aktualizować: upgrade wyłącza zewnętrzne repozytoria, żeby nie mieszały przy przesiadce. Plik w /etc/apt/sources.list.d/ był zakomentowany.
Po odkomentowaniu i apt update przyszła nowa wersja. Przy okazji włączyłem w Tailscale automatyczne aktualizacje i wyłączyłem wygasanie klucza dla serwera, żeby któregoś dnia nie obudzić się bez dostępu.
Wniosek
Po każdym upgrade wydania: ls /etc/apt/sources.list.d/ i sprawdzić, co zostało wyłączone. Zwłaszcza jeśli od tego repozytorium zależy dostęp do serwera.